Ketony malin – hit czy kit na odchudzanie?

Internet pełen jest wspaniałych specyfików gwarantujących szybką i bezpieczną utratę zbędnych kilogramów. Wśród wymienianych związków znajduje się również keton malinowy. Czym dokładnie jest keton malinowy i czy rzeczywiście jest rozwiązaniem problemów z nadwagą?

Keton malinowy to związek występujący w malinach, odpowiedzialny za ich piękny orzeźwiający zapach. Mniejsze ilości można znaleźć także w żurawinach i borówkach.

Jak działają ketony malin?

Keton malinowy działa jak termogenik – zwiększa temperaturę ciała i przyspiesza metabolizm. Powoduje wyrzut norepinefryny, dzięki czemu rozgrzewa organizm i zwiększa rozkład tkanki tłuszczowej – lipolizę. Zmniejsza również absorpcję kwasów tłuszczowych.

Ketony malin w badaniach naukowych

Istnieją badania naukowe potwierdzające skuteczne działanie odchudzające tych związków. Myszy, które karmione były ciężkostrawnymi produktami nie tyły, jeśli ich dieta została wzbogacona o dawkę ketonu. Wyniki innych badań wskazują na zdolność ketonu do aktywacji adiponektyny. Adiponektyna to hormon regulujący rozpad tłuszczu, a więc mający wpływ na odchudzanie.

Keton malinowy działa na wielu płaszczyznach. Rozgrzewa organizm, powodując przyspieszenie metabolizmu. Równocześnie stymuluje procesy odpowiadające za rozkład tkanki tłuszczowej. Hamuje również wchłanianie kwasów tłuszczowych, obniżając ich zawartość we krwi.

Naukowcy w 2013 roku ustalili, że keton malinowy jest sprzymierzeńcem także tych, którzy żyją aktywnie, uprawiają sport i stosują diety. Osoby stosujące keton malinowy dużo łatwiej i szybciej pozbywają się dodatkowej tkanki tłuszczowej niż ci, którzy stosują jedynie diety i ćwiczenia.

Ketony malin – opinie

„Ja bralam na samym poczatku mojej sb. Niewiem czy (…) mialam az tyle wody, ale w 2 tygodnie na I fazie Sb schudlam 9kg.” – pisze użytkowniczka forum internetowego, potwierdzając skuteczność ketonu z ćwiczeniami i dietą.

Preparaty z ketonem malinowym dostępne są jedynie w internecie, u oficjalnego dystrybutora.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*