Spela707 na łysienie

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Przeglądając ostatnia różne materiały w poszukiwaniu tematów i wiedzy, która pozwoli mi poszerzyć jeszcze tematykę i wartość merytoryczną bloga, znalazłem informację o preparacie nazwanym Spela707. Zaciekawił on mnie na tyle, aby mu się bliżej nieco przyjrzeć. Tym bardziej bijąc się przy tym w piersi, wcześniej o nim nie słyszałem. Postanowiłem jednak ten błąd naprawić.

Już pobieżne spojrzenie na ten produkt daje nam informację, że mamy do czynienia z zestawem. W jego skład wchodzi serum, oraz szampon. Najpierw zajmijmy się tym pierwszym. Jego zadaniem jest działania na korzeń włosa, a przez to odbudowywanie cebulek włosowym, czego oczywistym efektem ma być reaktywacja i wzrost naszego przerzedzonego owłosienia. Jednocześnie ma zapobiegać pojawianiu się świądu  ( a więc koniec z drapaniem się po głowie) i łupieżu. Nie ma nic gorszego niż wypadające włosy i jeszcze dodatkowy problem w postaci białego osiadającego wszędzie łupieżu. I teoretycznie to serum ma za zadanie wzmocnić włosy już od samego początku działania. Szampon który jest w zestawie jest jakby uzupełnieniem serum. Jego zadaniem również jest wzmocnienie kondycji włosa, oraz zapobieganie ich wypadaniu. Identycznie też ma walczyć z łupieżem.

W kwestii składu obu produktów powiem tyle, że są one tworzone ze składników naturalnych. I tym właśnie, obok efektywności, szczyci się producent. Znajdziecie w nich olejek z pestek brzoskwiń, korzeń z dzięgielu i owoce Zantoxylum (wiecznie zielonych małych z drzew, z owoców których wyrabia się jedną z odmian pieprzu). Co za tym idzie, ten naturalny zbiór składników ma nie powodować żadnych skutków ubocznych. Chociaż znalazłem informację, że mogą pojawiać się czasowe przebarwienia skóry. Natomiast interesujące nas efekty mają być widoczne już po tygodniu stosowania. No akurat do tak krótkiego czasu, jestem nieco sceptycznie nastawiony.

Na koniec, nieco w ramach podsumowania.Spela707 ma za zadanie powstrzymać produkcję 5-alfa reduktazy, a więc czynnika tworzącego (w dużym uproszczeniu ) DHT – głównego winowajcę przy łysieniu androgenowym. Będę wdzięczny, jeśli ktoś jest w stanie poszerzyć tą wiedzę. Miał do czynienia z tym produktem. Być może poznał jego działanie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*